Ta strona używa plików Cookies. Korzystając z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji w Polityce prywatości

Zamknij


Tego nie zrobię!

Wróciłam do nauki khmerskiego. Czuję się i brzmię jak nowicjusz, a bycie takowym skłoniło mnie refleksji nad nauką języka nie tylko przeze mnie, ale przede wszystkim przez moich uczniów (to już w kontekście angielskiego). I zanim przeskrolujecie ten tekst na swoim monitorze – zachęcam do doczytania do końca ;-P

Nierzadko słyszę od swoich uczniów o metodach jakie stosują w domu, o pomysłach na naukę, źródłach i linkach, a także aplikacjach. Niejako testując przyswajanie nowego języka na sobie mogę śmiało i z pewnością powiedzieć Wam o paru rzeczach, których zdecydowanie NIE ROBIĘ ??

1) Korzystanie z jednego źródła.
Mam tu na myśli np. tylko aplikację, albo tylko podręcznik. Wracając do khmerskiego zaopatrzyłam się w jedną płatną aplikację mobilną, stare notatki z czasów studiów, jedną aplikację online, całe frazy ściągnięte z internetu, a także ściągnęłam sobie khmerskiego radio na komórkę. Do tego oglądam filmy na youtube, a i tak czuję, że brakuje mi słuchania – przydałaby się jakaś aplikacja do słuchania w aucie ????

Co z tego dla Was? Otaczanie się językiem sprawi, że proces nauki będzie szybszy. Nie ograniczajcie się do jednego źródła.

2) Bycie idealnym.
Moim celem jest najprostsza komunikacja, odświeżenie sobie słownictwa, wyrażenie najprostszych potrzeb. Nie staram się być w tym perfekcyjna – wymowa jest trudna, litery „odjechane”, a złożenie zdania choć teoretycznie proste wymaga niesamowitej gibkości języka. Mam wrażenie, że gardłowe „ng” nie wypłynie z moich ust nigdy. I co z tego?! W ogóle się tym nie przejmuje, bo w chwili obecnej jestem nastawiona na komunikację i bycie perfekcyjnym nie leży wgl na mojej ścieżce nauki.

Co z tego dla Was? Ustawcie sobie realny cel i go realizujcie. Cele będą się zmieniać w trakcie, ale warto się ich trzymać i pamiętać, że nie ma na tym świecie ideałów.

3) Nastawienie na szybkie rezultaty.
Nie wierzę, że zapamiętam 90% tego czego się uczę. Nie wierzę, że za miesiąc będę mówić płynnie frazy, które ćwiczę. Wierzę za to, że bycie systematycznym i tzw. baby steps sprawią, że w końcu osiągnę to co będę chciała. Nie oczekuję, ale podejmuję tę rekawice, bo mi na tym zależy. Zapewne tak samo, jak Wam na znajomości angielskiego.

Co z tego dla Was? Prof. Krzyżanowski powtarzał na studiach – 10 minut codziennie, jest lepsze niż 40 minut raz w tygodniu – i ja się tego trzymam i Wam też polecam.


POWRÓT

DOŁĄCZ DO NAS

ZOBACZ REKOMENDACJE WIDEO

KURSY

REKOMENDACJE

  • Szczerze polecam zajęcia w Level Up.
    Kurs wakacyjny był rewelacyjny.
    Ale nie ma tu żadnego zaskoczenia gdy zajęcia prowadzi nietuzinkowa, nieszablonowa Ela.
    Już oczekuję zajęć wrześniowych.

    Paulina Pyrtek, dorośli, intensywny wakacyjny kurs angielskiego

  • Wszystko co dobre szybko sie konczy.
    No i sie skonczylo 2 tyg intensywny kurs angielskiego z Level Up. Czy bylo warto? Odpowiedź jest prosta Oczywiscie ze tak. Niezapomniana przygoda z jezykiem, swietna atmosfera na zajecia i niesamowita Ela, dzieki ktorej pomysłom zajecia w zadnej sekundzie nie byly nudne.
    Wiecej jesli zastanawiasz sie czy kupić kolejna cud dietę to odpusc i wydaj lepiej ta kasę na kurs w Level Up, bo efekt bedzie zauważalny juz po 2 tyg.
    Polecam najlepsza szkole Level Up Ever ????

    Karolina Kołodyńska, dorośli, intensywny wakacyjny kurs angielskiego

  • Miałam przyjemność współpracować ze Centrum Językowym Level Up jako nauczyciel i baaardzo polecam to miejsce! Cudowna i zaangażowana Właścicielka z wielką miłością do nauczania! Chciałabym uczyć się w takim miejscu jako dziecko - gadżetów i kreatywnych gier w Level Up na pewno nie zabraknie! ???? Uwielbiam miejsca prowadzone z pasją, a to zdecydowanie jest jedno z nich. ????

    Kasia Dusza, lektorka

  • Zajęcia w Level Up są bardzo ciekawe, interesujące, wyzwalające pełne zaangażowanie grupy. Prowadząca profesjonalnie przedstawia informacje i ma wiedzę merytoryczną, która pozwala odpowiadać na zadawane przez uczestników pytania. Poza tym potrafi zaciekawić i zainteresować wszystkich, nawet tych mało aktywnych, czy nieśmiałych. Płynnie i sugestywnie prowadzi cały blok zajęć. Uczniowie są przez to zaangażowani, chętnie się wypowiadają i biorą udział w ćwiczeniach. Materiały szkoleniowe są nie tylko ciekawe, ale przydatne w dalszej pracy, uzupełnione przykładami, nieraz poparte prezentacją multimedialną, a samo tempo zajęć jest w pełni dostosowane do uczestników. Na uwagę zasługuje pełne zaangażowanie lektorki i przystępne przekazywanie wiedzy, a także miła i przyjemna atmosfera podczas zajęć przez co prowadząca zyskuje sympatię, która sprzyja nauce.

    Tamara, grupa dorosłych, poziom A1/A2

  • Zajęcia w szkole językowej Level Up są prowadzone w sposób bardzo interesujący. Lektor na każde spotkanie przygotowuje materiały/zadania/zabawy mające za zadanie utrwalić dotychczasową wiedzę, przez co zajęcia nie są monotonne i z chęcią się na nie uczęszcza. Intensywność pracy na zajęciach jest dostosowane do poziomu grupy i jest zależna od wszelkich możliwych czynników, takich jak zaangażowanie grupy czy też poziomu trudności przerabianego tematu. Ucząc się w szkole przez dwa lata uważam, że zrobiłem duży postęp w nauce. Należy pamiętać, że wpływ na nasze postępy w nauce ma nie tylko szkoła, ale również praca wykonana przez nas poza zajęciami

    Kamil Gmiński, dorośli, poziom A2

  • Gorąco polecam kurs wakacyjny dla wszystkich, którzy w krótkim czasie chcieli by przyswoić najbardziej przydatne zwroty używane w podróży, w sklepie, w hotelu itp. W tamtym roku miałam przyjemność być na takim kursie i jestem bardzo ale to bardzo zadowolona z wiedzy jaką zdobyłam podczas tego kursu. Kurs na najwyższym poziomie, bardzo kreatywny, dzięki czemu wiedza łatwo się przyswaja.Pani prowadząca zawsze perfekcyjnie przygotowana do zajęć i przekazywania swojej wiedzy innym ???? A atmosfera oczywiście na 5 ???? Gorąco polecam ???? Aktualnie jestem na rocznym kursie i nie wyobrażam sobie że mogłabym wybrać inną szkołę językową dla siebie i mojego dziecka.

    Kornelia Fontowicz (uczestniczka Intensywnego Wakacyjnego Kursu, mama Nikodema, lat 7)